Sopot pod presją samochodów. Ile kosztuje parkowanie i na jakie ulgi mogą liczyć mieszkańcy?
Jak co roku na okres wakacyjny uruchomiono Eko parking przy ERGO ARENIE. To ponad 700 bezpłatnych miejsc, które mają przejąć część samochodów zmierzających do zatłoczonego centrum Sopotu. Parking działa przez całą dobę i będzie czynny do 30 sierpnia. Kierowca musi jednak pobrać bezpłatny bilet i umieścić go w widocznym miejscu w samochodzie. Bilet pozwala pozostawić auto nawet na siedem kolejnych dni. Brak biletu może oznaczać opłatę w wysokości 240 zł.
Z parkingu kursują elektryczne busy dowożące pasażerów w okolice plaży i do centrum miasta. Jeżdżą codziennie między godz. 10.00 a 20.00, przeważnie co 20 minut. Przejazd kosztuje 4 zł w jedną stronę lub 6 zł w obie, a posiadacze Karty Sopockiej płacą połowę. Osobne połączenie umożliwia również dojazd z centrum do Opery Leśnej.
Eko parking staje się w tym roku szczególnie istotny. Od maja parkowanie w większości centralnej części Sopotu jest płatne również w soboty i niedziele, a znalezienie wolnego miejsca w sezonie letnim bywa trudne niezależnie od ceny. Samochody turystów wypełniają okolice plaży, dolnego odcinka miasta i głównych atrakcji, ale presję odczuwają przede wszystkim mieszkańcy, którzy codziennie próbują zaparkować w pobliżu własnych domów.

Dwie strefy i dwa cenniki
Od 1 maja 2026 roku Sopot ma dwie strefy płatnego parkowania. Większość dotychczasowej strefy, obejmująca centrum i najbardziej uczęszczane części miasta, została przekształcona w czerwoną Śródmiejską Strefę Płatnego Parkowania. Opłaty pobierane są w niej przez siedem dni w tygodniu. Od 1 kwietnia do 30 września kierowcy płacą w godz. 9.00–22.00, a w pozostałej części roku od godz. 9.00 do 20.00.
W czerwonej strefie pierwsza godzina kosztuje 9,50 zł, druga 11 zł, a trzecia 13 zł. Za czwartą i każdą następną godzinę trzeba zapłacić po 9,50 zł. Trzygodzinny pobyt w centrum oznacza więc wydatek 33,50 zł. Przy dłuższym postoju rachunek szybko rośnie, co ma zniechęcać do pozostawiania samochodu na cały dzień i zwiększać rotację miejsc.
Niebieska Strefa Płatnego Parkowania obejmuje między innymi okolice ulic 1 Maja, 23 Marca, Grottgera, Moniuszki, Rzemieślniczej i Jana z Kolna. Tutaj opłaty obowiązują od poniedziałku do piątku. Pierwsza godzina kosztuje 7,20 zł, druga 8,60 zł, trzecia 10,30 zł, a każda kolejna 7,20 zł. Bilet kupiony w droższej, czerwonej strefie jest ważny również w strefie niebieskiej.
Za brak opłaty za postój naliczane jest 300 zł. Warto więc zwracać uwagę na kolor parkomatu i oznakowanie ulicy. W Sopocie różnica między strefami dotyczy zarówno ceny, jak i dni, w których pobierane są opłaty.
Mieszkańcy mają dwie godziny bez opłat
Wraz z podwyżką cen wprowadzono znacznie większe przywileje dla Sopocian. Mieszkańcy posiadający Kartę Sopocką z aktywnym Pakietem Mieszkańca i Pakietem Parkingowym mogą od poniedziałku do soboty korzystać z dwóch godzin bezpłatnego parkowania dziennie. Czas można wykorzystać jednorazowo albo podzielić na dwa postoje trwające maksymalnie po godzinie. W niedziele posiadacze pakietów mogą parkować bez opłat przez cały dzień. Ulga obowiązuje zarówno w czerwonej, jak i niebieskiej strefie.
To istotna zmiana w porównaniu z zasadami wprowadzonymi w czerwcu 2025 roku. Wówczas mieszkaniec z Kartą Sopocką płacił 2 zł za pierwszą godzinę i mógł skorzystać z preferencyjnej ceny dwa razy dziennie. Od maja 2026 roku ten system zastąpiono dwiema bezpłatnymi godzinami oraz darmowymi niedzielami.
Bez zmian pozostała między innymi opłata zryczałtowana dla mieszkańców, która wynosi 10 zł za 30 dni. Miesięczny abonament mieszkańca kosztuje 100 zł, abonament dla osoby z niepełnosprawnością 5 zł, a abonament ogólnodostępny 500 zł. Sam abonament lub pakiet nie tworzy jednak nowych miejsc. W szczycie sezonu największym problemem pozostaje fizyczny brak wolnej przestrzeni, zwłaszcza na ulicach położonych blisko plaży i centrum.
W Gdańsku nad morzem jest taniej
Porównanie z nadmorskimi częściami Gdańska pokazuje, że Sopot przyjął zdecydowanie bardziej restrykcyjny cennik. Od 1 czerwca płatne parkowanie powróciło w gdańskim pasie nadmorskim. Dotyczy to między innymi parkingów przy ul. Błękitnej i Kaplicznej w Jelitkowie oraz parkingu Czarny Dwór–Jana Pawła II w rejonie Przymorza i Brzeźna. Płatna jest także uliczna strefa w Jelitkowie, działająca od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–17.00.
W zwykłej gdańskiej Strefie Płatnego Parkowania, do której należy Jelitkowo, pierwsza godzina kosztuje 5 zł, druga 6 zł, trzecia 7,20 zł, a każda kolejna 5 zł. Trzy godziny postoju to 18,20 zł, czyli o 15,30 zł mniej niż w czerwonej strefie w Sopocie. Dla posiadaczy Gdańskiej Karty Mieszkańca pierwsza godzina raz dziennie kosztuje 3,90 zł.
Różnica jest widoczna już przy krótkim postoju. Za pierwszą godzinę w centrum Sopotu turysta zapłaci 9,50 zł, podczas gdy w Jelitkowie będzie to 5 zł. Z drugiej strony w Sopocie opłaty obejmują również weekendy i obowiązują latem aż do godz. 22.00. Gdański system jest bardziej zróżnicowany, ponieważ obok ulicznej strefy działają dodatkowe parkingi przy plażach.
Wysoka cena nie gwarantuje wolnego miejsca
Podwyższanie opłat ma zwiększać rotację i ograniczać pozostawianie samochodów na wiele godzin, ale nie rozwiązuje całego problemu. Sopot jest niewielkim i gęsto zabudowanym miastem, w którym liczby miejsc parkingowych nie da się dowolnie zwiększać. Latem do samochodów mieszkańców dochodzą auta osób nocujących w apartamentach i hotelach, jednodniowych gości, plażowiczów oraz uczestników wydarzeń.
Dlatego Eko parking przy ERGO ARENIE powinien być traktowany jako podstawowa opcja dla turystów przyjeżdżających na kilka dni. Można najpierw podjechać pod miejsce zakwaterowania, wypakować bagaże, a następnie odstawić samochód poza centrum. W poprzednim sezonie pobrano tam 6734 bezpłatne bilety tygodniowe, a z eko-busów skorzystało ponad 10 tys. pasażerów.
Nowe zasady wyraźnie rozdzielają sytuację mieszkańców i przyjezdnych. Turyści płacą jedne z najwyższych stawek parkingowych w Trójmieście, natomiast Sopocianie z aktywnymi pakietami otrzymują dwie darmowe godziny oraz bezpłatne niedziele. Nie usuwa to letniej walki o miejsca, ale przynajmniej częściowo ogranicza sytuację, w której mieszkańcy ponoszą takie same koszty jak osoby przyjeżdżające do kurortu na kilka godzin. W mieście, które każdego lata przeżywa samochodowy najazd, taka różnica ma znaczenie.