Gdańsk

Jarmark przejmuje Śródmieście na sześć tygodni

Z jednej strony stragany, z drugiej remont Huciska

Jarmark św. Dominika rozpocznie się 25 lipca i potrwa do 16 sierpnia. Zmiany w organizacji ruchu weszły jednak w życie już 13 lipca i będą obowiązywały do 23 sierpnia. Oznacza to, że trzytygodniowa impreza wpłynie na komunikację w centrum Gdańska przez pełne sześć tygodni.

W tym roku sytuacja będzie szczególnie trudna, ponieważ jarmarkowa organizacja ruchu nakłada się na remont Huciska. Mieszkańcy i kierowcy otrzymują więc nie jeden, lecz dwa rozbudowane systemy utrudnień. Objazdy wynikające z prac drogowych spotkają się ze zmianami kierunków ruchu, zajęciem ulic i ograniczeniami w parkowaniu związanymi z Jarmarkiem.

Dla turystów przygotowano kolorowe stoiska, gastronomię i wydarzenia. Dla mieszkańców pozostają identyfikatory, objazdy, zmienione trasy i kolejne próby znalezienia miejsca do parkowania. Tak wygląda coroczny kompromis, w którym korzyści z wielkiej imprezy przypadają całemu miastu, natomiast większość niedogodności koncentruje się na kilku ulicach Śródmieścia.

Zmiany od dnia publikacji komunikatu

Tymczasowa organizacja ruchu zaczęła obowiązywać 13 lipca. Tego samego dnia na oficjalnej stronie Jarmarku opublikowano komunikat dotyczący parkingów i identyfikatorów.

Formalnie informacja została więc przekazana. Trudno jednak uznać dzień rozpoczęcia utrudnień za właściwy moment na wyjaśnienie mieszkańcom, jak przez następne tygodnie mają dojeżdżać do swoich domów.

Problemem jest również sposób przedstawienia zmian. Tegoroczny komunikat koncentruje się przede wszystkim na parkingach. Dokładny układ ruchu trzeba odczytywać z mapy pełnej strzałek, kolorów i oznaczeń. Jednocześnie na podstronie przeznaczonej dla mieszkańców nadal można znaleźć szczegółowy opis organizacji oznaczony datą 2025.

Przy wydarzeniu tej skali powinna istnieć jedna aktualna i czytelna instrukcja: która ulica jest zamknięta, gdzie zmieniono kierunek ruchu, którędy można dojechać do posesji i w jakich godzinach obowiązują ograniczenia. Mieszkaniec nie powinien prowadzić internetowego śledztwa i zastanawiać się, czy znaleziony opis dotyczy obecnej, czy poprzedniej edycji.

Mapa tymczasowej organizacji – Międzynarodowe Targi Gdańskie

Cztery parkingi, ale bez gwarancji miejsca

W tym roku wyznaczono cztery parkingi związane z obsługą mieszkańców.

P1 przy ul. Rycerskiej będzie działał od 13 lipca do 22 sierpnia. P2 przy ul. Lawendowej zostanie uruchomiony 24 lipca i pozostanie dostępny do 22 sierpnia. P3 powstanie wzdłuż Podwala Staromiejskiego, między Targiem Drzewnym a ul. Podmłyńską, i będzie funkcjonował od 25 lipca do 16 sierpnia. P4 znajdzie się przy Domu Technika NOT i będzie dostępny od 16 lipca do 18 sierpnia.

Na parkingi P1, P2 i P3 będzie można wjechać na podstawie ważnego identyfikatora IGM, abonamentu sektora FGM albo specjalnego Identyfikatora Jarmarku. Parking P4 przewidziano wyłącznie dla osób posiadających identyfikator wydawany przez organizatora.

Identyfikator IGM można bezpłatnie odebrać w siedzibie Gdańskiego Zarządu Dróg przy ul. Partyzantów. O Identyfikator Jarmarku trzeba natomiast wcześniej wystąpić mailowo, a następnie odebrać go przy ul. Szklary.

System ma porządkować sytuację, ale oznacza również dodatkowe formalności dla osób, które i tak ponoszą skutki organizacji imprezy. Co więcej, parkingi działają w różnych terminach, a część z nich zostanie zamknięta przed zakończeniem jarmarkowej organizacji ruchu. Sam identyfikator nie jest również gwarancją znalezienia wolnego miejsca.

Kolekcjonerzy na Targu Węglowym

Jedną z najważniejszych zmian w 2026 roku jest przeniesienie kolekcjonerów z Długich Ogrodów na Targ Węglowy. W konsekwencji mieszkańcy tracą dotychczasowy parking w tej lokalizacji.

Organizator zapewnia, że w zamian przygotowano miejsca przy Rycerskiej, Lawendowej, Podwalu Staromiejskim, Domu Technika NOT i Długich Ogrodach. Nie oznacza to jednak, że nowe lokalizacje będą równie wygodne dla osób mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie Targu Węglowego.

Zmiany obejmują także wystawców. Część stoisk z Szafarni przeniesiono na Podwale Staromiejskie, Szeroką, Rajską i Targ Drzewny. Stoiska znajdujące się wcześniej w rejonie remontowanego Zielonego Mostu pojawią się na ul. Świętego Ducha. Jarmarkowa infrastruktura zostanie więc jeszcze silniej skupiona na Głównym i Starym Mieście.

W rejonie Podwala Staromiejskiego, Lawendowej, Szklary, Grobli i Targu Rybnego pojawią się zmienione kierunki ruchu oraz układy jednokierunkowe. Dla kierowców korzystających z tych ulic oznacza to konieczność ponownego nauczenia się komunikacyjnej mapy centrum.

W normalnych warunkach byłoby to już poważne wyzwanie. Przy trwającym remoncie Huciska ryzyko korków, pomyłek i kumulowania się objazdów będzie jeszcze większe.

Trzy tygodnie handlu, sześć tygodni ograniczeń

Jarmark potrwa od 25 lipca do 16 sierpnia. Związana z nim organizacja ruchu obowiązuje jednak od 13 lipca do 23 sierpnia. Dochodzi do tego letnia Strefa Ograniczonej Dostępności, funkcjonująca od 29 czerwca do 30 sierpnia.

Organizator potrzebuje czasu na montaż i demontaż stoisk. Z punktu widzenia mieszkańca różnica między dniem handlowym a dniem ustawiania infrastruktury ma jednak niewielkie znaczenie. Ulica pozostaje zajęta, dojazd jest zmieniony, a miejsce postojowe nadal niedostępne.

Organizator liczy czas trwania wydarzenia. Mieszkaniec liczy wszystkie dni, w których nie może normalnie dojechać do domu, zaparkować, odebrać większych zakupów, przyjąć dostawy albo zaprosić kogoś, kto nie posiada odpowiedniego identyfikatora.

Te same kontrowersje wracają co roku

Kontrowersje związane z Jarmarkiem nie pojawiły się nagle. Co roku mieszkańcy centrum skarżą się na problemy z dojazdem, ograniczoną liczbę miejsc parkingowych, tłok, hałas, nocne zachowania części uczestników oraz niewystarczająco szybkie reakcje służb.

Nie oznacza to, że mieszkańcy Śródmieścia są przeciwnikami samego wydarzenia. Wielu z nich uważa Jarmark za ważną część historii i promocji Gdańska. Problem zaczyna się wtedy, gdy poparcie dla tradycji jest przedstawiane jako obowiązek zaakceptowania wszystkich jej skutków.

Różnego rodzaju ankiety internetowe publikowane przy okazji poprzednich edycji pokazywały, że znaczna część uczestników widzi w zmianach organizacji ruchu przede wszystkim dodatkowe komplikacje. Nie są to badania reprezentatywne, ale wskazują na skalę negatywnych emocji, które każdego lata towarzyszą przejmowaniu kolejnych ulic przez Jarmark.

Przedstawiciele organizatora zapewniają, że wystawcy i goście muszą szanować codzienne życie osób mieszkających w centrum. Mieszkańcy mają jednak prawo oceniać te deklaracje nie po konferencjach prasowych, lecz po dostępności ulic, jakości informacji, poziomie hałasu i skuteczności służb.

Dialog czy zarządzanie niezadowoleniem?

Miasto i Międzynarodowe Targi Gdańskie organizują spotkania dla mieszkańców. Rozmowy dotyczą rozmieszczenia stoisk, bezpieczeństwa, komunikacji, czystości oraz komfortu osób mieszkających w Śródmieściu.

Sam fakt organizowania spotkań nie pokazuje jednak, ile zgłoszonych propozycji rzeczywiście wpływa na ostateczny plan. Przydałby się publiczny wykaz uwag mieszkańców, przyjętych rozwiązań oraz pomysłów odrzuconych wraz z uzasadnieniem.

Bez tego konsultacje mogą być odbierane bardziej jako sposób zarządzania niezadowoleniem niż realne współdecydowanie o przestrzeni dzielnicy.

Organizatorem Jarmarku są Międzynarodowe Targi Gdańskie, w których Gmina Miasta Gdańska posiada większościowy pakiet akcji. Nie jest to więc wyłącznie prywatna impreza, na którą samorząd nie ma wpływu. Miasto ponosi polityczną odpowiedzialność za sposób, w jaki wydarzenie oddziałuje na Śródmieście.

Nie wystarczy powtarzać, że Jarmark jest tradycją, atrakcją i ważnym elementem sezonu turystycznego. Trzeba również pokazać, co w zamian otrzymują ludzie, którzy ponoszą jego bezpośrednie koszty.

Mieszkańcy nie są gośćmi we własnej dzielnicy

W poprzednich latach organizowano specjalny Dzień Mieszkańca, podczas którego posiadacze Karty Mieszkańca mogli skorzystać z wybranych zniżek i atrakcji. To miły gest, ale rabat na poczęstunek nie zrekompensuje tygodni ograniczonego dojazdu, problemów z parkowaniem, tłumu i hałasu.

Spór nie dotyczy prostego wyboru: Jarmark albo mieszkańcy. Dotyczy jakości zarządzania wydarzeniem i odpowiedzi na pytanie, czy centrum Gdańska jest nadal dzielnicą mieszkalną, czy przede wszystkim przestrzenią przeznaczoną na kolejne imprezy.

W tym roku pytanie będzie szczególnie uzasadnione. Jarmarkowa organizacja ruchu spotka się bowiem z trwającym remontem Huciska. Dwa rozbudowane systemy ograniczeń zaczną funkcjonować jednocześnie, a skutki tego eksperymentu najbardziej odczują osoby poruszające się po centrum każdego dnia.

Miasto potrafi policzyć odwiedzających, wystawców i stoiska. Powinno równie dokładnie informować o liczbie skarg, interwencji służb, problemów z dojazdem oraz zgłoszeń dotyczących hałasu.

Udostępnij: Facebook X

Dodaj komentarz

E-mail nie będzie opublikowany. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.